O życiu

Limit 4GB przy nagrywaniu filmów lustrzanką #kazdegodnia

Od jakiegoś czasu mierzę się z problemem automatycznego wyłączania nagrywania filmów w mojej lustrzance Canon EOS 60D. Do tej pory nie wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem.

O co chodzi? Chodzi o to, że w trakcie nagrywania dłuższych filmów na ekranie LCD mojej lustrzanki pojawia się napis:

Nastąpiło automatyczne zatrzymanie nagrywania filmu

Zacząłem szukać o co chodzi. Z początku myślałem, że to wina karty pamięci. Wyczytałem na forach, że powinna być znacznie szybsza od tej, którą posiadałem. Kupiłem więc nową i… faktycznie było trochę lepiej. Ale tylko trochę. Problem pozostał.

Na starej karcie dałem radę nagrać kilka minut filmu przed pojawieniem się tego napisu i przed automatycznym zatrzymaniem. Teraz z nową kartą daję radę nagrać więcej, ale dalej zatrzymanie następuje. Tym razem po około 12 minutach od włączenia nagrywania.

Byłem pewien, że mam coś nie tak z aparatem, ale mimo wszystko zacząłem szukać dalej. I dowiedziałem się o co chodzi.

Nie chodzi o czas nagrywania, ale o wielkość pliku. 4GB – taki jest limit na lustrzankach.

It has to do with the file system. 4GB is the max a FAT32 file system can deal with. Its the same for the PS3 as well, which sucks.

A dalej…

One of the main disadvantages with using a stills camera to shoot movies is the short recording times available for HD video; Nikons limit a single take to 5 minutes while Canons and European Panasonics stop after 29 minutes, 59 seconds. This limitation is due to the different (European) import duty rates for still and video cameras. However, although this may seem like a handicap, in reality you would never need to shoot a sequence for longer than a couple of minutes or so (The celebrated opening take of Orson Welles’ ‚Touch of Evil’ calls it a day after just three and a half). Look at any program or documentary on TV and notice that most shots are only held for a few seconds. Furthermore, a 4Gb card will store just 12 minutes of 1080p video from a Canon 5D Mark II, so you may never hit the 29 minute limit. The only time you would possibly need a longer recording time is in the case of shooting an entire wedding ceremony or event, in these situations a camcorder may be a better option.

Czyli krótko mówiąc, problem występuje z powodu:

  • systemu plików (FAT32), w którym zapisywany jest film
  • ze względów podatkowych

Czy da się obejść ten limit 4GB?

Raczej nie.

Można co prawda próbować użyć systemu plików exFAT, ale nie wszystkie aparaty ten format obsługują (np. przy mojej lustrzance Canon EOS 60D jest z tym problem).

Poza tym kwestii podatkowych nie ominiemy i nawet jeśli exFAT u nas ruszy, to i tak fabrycznego limitu raczej się nie pozbędziemy.

Z tego, co mi wiadomo – jest jedno obejście tego problemu. Tak zwany automatyczny restart nagrywania. W skrócie chodzi o to, że aparat automatycznie po dojściu do limitu zapisuje – już nagraną – całość do pliku, po czym tworzy nowy plik i dalszą część zapisuje do nowego pliku. Część aparatów ma taką opcję wbudowaną, część (tak jak przy Canonie 60D) wymaga zainstalowania dodatkowego softu, który taką opcję udostępni. Takim softem jest choćby Magic Lantern. Z tym rozwiązaniem jest jednak jeden dość poważny problem: stracimy sekundę lub dwie nagrania (zanim aparat zapisze plik i utworzy nowy, do którego będzie zapisywał mija sekunda, czy dwie). Czasami te sekundy nie zrobią różnicy, czasami (jak w przypadku moich wywiadów) zrobią. Rozwiązanie więc niestety idealne nie jest.

Czy jest więc sposób na 100% obejście limitu? Z tego co mi wiadomo – niestety nie.

Trochę więcej w temacie:


Wpis ten jest częścią serii #kazdegodnia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *