O życiu

Biznes z Fordem. Henrym Fordem

W niedawnym wywiadzie, jaki miałem przyjemność udzielić serwisowi MamStartup, jednym z pytań było z kim – gdybym miał okazję – chciałbym zrobić biznes, z kim nawiązałbym współpracę.

Henry Ford – to on jako pierwszy przyszedł mi do głowy.

Tak wiem, że Henry Ford miał w swoim życiorysie parę wstydliwych rozdziałów.

Nie chciałbym jednak oceniać jego poglądów (antysemickich), pomysłów na zakończenie I wojny światowej, zdania na temat związków zawodowych, czy w końcu jego współpracy z Hitlerem.

Wiele jest w jego życiu momentów, których nie tylko bym nie poparł, ale wręcz bym potępił.

Ze względu na te „skazy” w życiorysie na pewno zastanowiłbym się pięć razy zanim nawiązałbym z nim współpracę.

Nie zmienia to jednak faktu, że z punktu widzenia biznesowego – był geniuszem. I dlatego, tylko dlatego, jest pierwszą osobą, która przychodzi mi na myśl, gdy zapytasz o ‚wymarzonego’ potencjalnego partnera – stricte biznesowego.

Przejdźmy więc do konkretów

Posłużę się jego wypowiedziami (znalezionymi o tutaj).

Ambicją pracodawcy, jako przywódcy, powinno być płacenie lepszych zarobków, niż w którymkolwiek podobnym przedsiębiorstwie, a ambicją robotnika powinno być umożliwienie tego.

Zdecydowanie tak! Pracownicy są największym kapitałem każdej firmy. Dobry pracownik swoją pracą wpływa pozytywnie na rozwój biznesu. I to w sposób namacalny. Dzięki niemu firma rośnie, zarabia więcej, podbija kolejne rynki, zdobywa nowych klientów. A każdy, kto wpływa pozytywnie na rozwój biznesu powinien być wynagradzany w możliwie najlepszy sposób.

Bacz wpierw na oddawanie usług zanim spojrzysz na zysk.

Tutaj posłużę się cytatem innego znanego człowieka – tym razem z naszych czasów.

Gary Vaynerchuk pewnego razu napisał (o swojej trzeciej książce Jab Jab Jab Right Hook):

„For those who may not be familiar, my entire business philosophy pretty much revolves around the jab jab jab right hook method. Jabs are the value you provide your customers with: the content you put out, the good things you do to convey your appreciation. And the right hook is the ask: it’s when you go in for the sale, ask for a subscribe, ask for a donation.”

Nic dodać, nic ująć… jab, jab, jab, right hook.

Bardziej niż cokolwiek innego – przygotowywanie się jest sekretem do sukcesu.

Jest to prawda. Sama prawda. Choć sam osobiście mam z tym niemały problem 🙂

Celem wykształcenia nie jest napełnienie umysłu człowieka faktami; zadaniem jest nauczyć go, jak ma używać umysłu do.. myślenia. A często zdarza się, że człowiek lepiej umie myśleć, nie będąc krępowany wiedzą przeszłości.

O moim podejściu do edukacji jeszcze nie raz będę miał na pewno okazję wspomnieć na łamach tego bloga. Teraz tylko chciałbym powiedzieć jedno: wykształcenie nie jest aż tak ważne, jak wielu ludziom się wydaję. Liczy się umiejętność myślenia, przyswajania faktów i przede wszystkim – umiejętność uczenia się. Uczenia się poza murami szkół, czy uczelni.

Chciwość pieniędzy jest największą przeszkodą w otrzymywaniu ich.

Firma, która zajmuje się wyłącznie zarabianiem pieniędzy to kiepska firma.

Kto zakłada biznes, by zostać bogatym – najczęściej poddaje się szybko i nie osiąga spektakularnych rezultatów. Kto ponad wszystko stawia chęć wzbogacenia się – kończy bez pieniędzy i życia wartego przeżycia.

Dawać – łatwo, trudniej uczynić dawanie niepotrzebnym. By dojść do tego, musimy wzrok przenieść z jednostki na przyczyny jej niedoli, nie zwlekając naturalnie z pomocą tymczasową

Nauczyłem się tego już dość dawno temu. Choć dopiero w tym roku wdrożyłem tę maksymę w życie w ramach akcji #dladzieciakow. O tym jeszcze jednak zdążę opowiedzieć.

Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale kiedy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować – już po niej.

Każdy, kto przestaje się uczyć jest stary, bez względu na to, czy ma 20 czy 80 lat. Kto kontynuuje naukę pozostaje młody. Najwspanialszą rzeczą w życiu jest utrzymywanie swojego umysłu młodym.

Wszystko można robić lepiej, niż robi się dzisiaj.

Constant And Never-ending Improvement

Kaizen :: Biznes i Henry Ford

Więcej choćby tu i tu.

Gdybym na początku swojej kariery jako przedsiębiorcy zapytał klientów, czego chcą, wszyscy byliby zgodni: chcemy szybszych koni. Więc ich nie pytałem.

Nie pytaj klientów czego chcą. Spytaj co chcą osiągnąć, na czym im zależy, jaka jest ich potrzeba. Znając to, będziesz w stanie rozwiązać konkretny, realny problem. Firmy, które rozwiązują problem (a nie produkują to, czego chcą od nich klienci), mają znacznie większe szanse na osiągnięcie sukcesu.

Historia to bzdura. To tradycja. Nie chcemy tradycji. Chcemy żyć w czasie dzisiejszym

Nie bój się przyszłości, a nie czcij przeszłości. Kto boi się przyszłości, kto boi się niepowodzenia, sam ogranicza swoją działalność. Niepowodzenie jest tylko sposobnością do inteligentniejszego rozpoczynania na nowo. Nie ma wstydu w uczciwym niepowodzeniu; wstydem jest bać się niepowodzenia. Co minęło, jest użyteczne tylko o tyle, o ile podaje drogi i sposoby postępu.

Patrząc zawsze przed siebie, myśląc o tym, jak zrobić jeszcze więcej, osiągniesz stan umysłu, w którym nie ma rzeczy niemożliwych.

To, co się naprawdę liczy, to dzień dzisiejszy. I przyszłość, to co jeszcze przed nami. Życie przeszłością nic nie daje, nic nie wnosi. Ważne jest dzisiaj, jutro, pojutrze.

Jednym z największych odkryć jakie uczynił człowiek, i jedną z największych dla niego niespodzianek, jest odkrycie, że może on uczynić to, o czym ze strachem sądził, że nie potrafi uczynić

Nie sądzę, by ktokolwiek był na tyle mądry, aby ocenić, co jest możliwe, a co nie.

Potrzeba mi wielu ludzi, którzy dysponują nieograniczonymi zasobami niewiedzy na temat rzeczy niemożliwych.

Wszystkie największe w życiu rzeczy jakie osiągnąłem, osiągnąłem dlatego, że nikt mi nie powiedział, że nie mogę, że nie powinienem, że to niemożliwe. To mogło być niemożliwe. Ale ja o tym nie wiedziałem, więc po prostu to zrobiłem.

Jeśli człowiek ma zamiar do końca życia pozostać pracownikiem fizycznym, to powinien równo z wybiciem godziny szesnastej zapominać o swojej pracy. Natomiast jeśli zamierza piąć się wzwyż, wówczas wybicie godziny szesnastej powinno być dlań sygnałem do myślenia.

Wiele razy wspominałem o tym w kontekście budowania własnej firmy (choćby tu, tu, czy tu). Doba trwa tyle samo godzin w przypadku każdego z nas. To, co osiągniesz w swoim życiu zależy od tego jak spożytkujesz dostępny czas.

Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania tej pracy kogoś, kto zrobi to lepiej niż my.

Nie bójmy się zlecać innym tego, co mogłoby być przez nich wykonane taniej, czy przede wszystkim – lepiej.

Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację.

Oczywiście, że tak. Pytanie co z tym zrobisz.

Jeżeli istnieje jakiś jeden sekret sukcesu, to jest to umiejętność przyjmowania cudzego punktu widzenia i patrzenia z tej perspektywy z równą łatwością jak z własnej.

Umiejętność wejścia w skórę klienta i patrzenia z jego perspektywy jest niezwykle ważną umiejętnością i cechą dobrego przedsiębiorcy. Umiejętność wejścia w skórę pracownika, czy partnera w biznesie – czyni tego przedsiębiorcę jeszcze lepszym.

Win-win.

Każda porażka jest szansą żeby spróbować jeszcze raz, tylko mądrzej.

Tyle mogę tylko powiedzieć:

The difference between winning and losing is most often not quiting :: Biznes i Henry Ford

Nic nie jest szczególnie trudne do zrobienia, jeśli tylko rozłożyć to na etapy.

Umiejętność organizacji czasu swojego (i innych) powoduje, że liczba rzeczy niemożliwych do zrealizowania kurczy się diametralnie.

Otrzymaliśmy kilka swoich najlepszych wyników, pozwalając szaleńcom biegać tam, gdzie nawet aniołowie stąpać się bali.

Niekonwencjonalne podejście daje często wyniki lepsze od wymarzonych.

Więcej ludzi marnuje czas i energię roztrząsając problemy niż rzeczywiście próbując je rozwiązać.

Co nam przyjdzie z roztrząsania problemów? Co nam przyjdzie z zamartwiania się tym, co już minęło? Poszukajmy rozwiązania, rozwiążmy problem, wyciągnijmy wnioski i idźmy do przodu.

Nie wymyślił wszystkiego, co mu się przypisuje – ale z pomysłów innych korzystał

Nie wymyślił na przykład taśmy montażowej. Ta została wymyślona przez jego pracownika – Williama Klanna w trakcie zwiedzania rzeźni Swift & Company. Ford jednak potrafił się do pomysłu przekonać, w ten pomysł uwierzyć i ostatecznie wdrożyć go w życie.

To też jest niesamowicie ważna cecha przedsiębiorcy. Umiejętność wdrożenia w życie pomysłów innych ludzi, nie tylko swoich własnych. A naprawdę nie jest to cecha aż tak popularna wśród ludzi startujących ze swoim biznesem.

I na koniec jeszcze tylko jedno…

Henry Ford wynajął kiedyś eksperta w dziedzinie wydajności pracy, żeby ocenił jego firmę. Po paru tygodniach ekspert wrócił do Forda. Jego ocena była nadzwyczaj pochlebna, z wyjątkiem jednego słabego punktu. – To tamten człowiek w hali – naskarżył ekspert – Kiedy przechodzę przez jego gabinet, widzę, że leży on wyciągnięty z nogami na biurku i zażywa drzemki. On marnuje pańskie pieniądze, panie Ford. – Ach, ten człowiek – odpowiedział Ford – Kiedyś wpadł na pomysł, dzięki któremu zaoszczędziliśmy miliony dolarów. A jego nogi znajdowały się wtedy dokładnie w tym samym miejscu co teraz.


Pełen wywiad ze mną zobaczycie o tutaj.

A trochę więcej o Henrym Fordzie przeczytacie m.in. tu:

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *